BLACHA
Braciszku
[Zwrotka: Blacha]
Zostawiłeś braci z dnia na dzień i powiedz nie wstyd Ci
Twoje gadki to filmy, thriller jak Code Da Vinci
Wiem że byś chciał wrócić ale już tego nie spłacisz jak długi
Mogliśmy się dzielić zarobkiem wolałeś mieć władzę jak Putin
Prawdziwych policzę na palcach dla Ciebie już nie ma tu miejsca
Byłeś jak braciak weź w końcu to sobie do serca
Nie chce Cie znać, sorry braciszku dziś nie chce Cie znać
Nie chce Cie znać, sorry braciszku dziś nie chce Cie znać
Nie chce pamiętać, kasuje nasz wspólnie spędzony czas
Kasuje zdjęcia i wszystko co mogło by tylko Ciebie przypominać

[Refren]
Na pierwszym miejscu tylko moja familia
Zrobimy kwit, czy będziemy odpoczywać na wyspach?
Teraz to tylko sny, lepiej w kieszenie skryj strach
Znamy już syf, znamy już syf
Lecz większa jest nasza ambicja

[Zwrotka: Bedoes]
Zaufałem Tobie, byłeś jednym z nas, ja dałem Ci schron (bracie)
W każdym momencie nocy oraz dnia mogłem podać dłoń (bracie)
Nie miałeś co jeść, jadłeś u mnie
Byłeś przyjacielem, nie kumplem
A jeśli tego teraz słuchasz to szczerze braciszku wyszedłeś na kurwę
Ona mówi, że kocha ja się tylko lekko uśmiecham
Żaden ze mnie idiota, wiem, że chodzi Ci o mój chlebak (o cash!)
Patrz komu ufasz i bądź twardy, bracie (bracie, bracie)
Uważaj na węże i koś trawnik bracie (bracie)
[Refren] X2
Na pierwszym miejscu tylko moja familia
Zrobimy kwit, czy będziemy odpoczywać na wyspach?
Teraz to tylko sny, lepiej w kieszenie skryj strach
Znamy już syf, znamy już syf
Lecz większa jest nasza ambicja

[Outro]
Na pierwszym miejscu tylko moja familia
Zrobimy kwit, czy będziemy odpoczywać na wyspach?
Teraz to tylko sny, lepiej w kieszenie skryj strach
Znamy już syf, znamy już syf
Lecz większa jest nasza ambicja
Lecz większa jest nasza ambicja