Eric Godlow
Sen
[Zwrotka 1]
Siadamy z herbatą w deszczowy wieczór
Znów czuję Twój zapach, rozpływa się w powietrzu
Chwilę potem, jesteś bliżej niż ktokolwiek
Tylko Ty i ja, moje serce bije już spokojniej
Idziemy na spacer, wszędzie widzę białe suknie
Twoje loki, biały welon - będziesz wyglądać tak cudnie
Za ten widok oddam wszystko, wiesz?
Gdy patrzę Ci w oczy, czuję się jak w ósmym niebie
Jesteś najpiękniejsza, nie ma ładniejszej na świecie
Pasujesz do mnie lepiej niż idealnie
Jestеm na haju - wziąłem najlepszy drag, mówię na poważnie

[Zwrotka 2]
Wiеczorami śpiewam Ci kołysanki
Zawsze wracam do Ciebie sprintem z pracy
Odkurzam, prasuję, zmywam naczynia, odbieram dzieciaki
A Ty jesteś uśmiechnięta znów, aż chce się patrzeć
I wcale nie skupiamy się na pieniążkach
Najważniejsze mam ciągle przy sobie w ramionach
Bo jesteś jak jest dobrze i jak jest jeszcze lepiej
Nie boję się przyszłości, gdy jestem obok Ciebie


[Zwrotka 3]
Chciałbym być z Tobą, a nie z jakąś inną
Twój uśmiech warty więcej niż bitcoinów milion
Gdy siedzę przy Tobie czuję się jak dziecko
Wystarczy słowo i martwienie się już dawno przeszło
W tamten piątek byłem na spacerze z taką ładną Panią
Chyba to sen unosiła się nad ziemią jak anioł
Nie potrzebujesz oczu jakbyś była z Azji
Tu Ken 'baby', jesteś ładniejsza niż Barbie

[Outro - rozmowa]
A: Iguś wstawaj, muszę Ci coś powiedzieć...
I: Wiesz przecież, że możesz mi powiedzieć o wszystkim
A: Nie czuję, że to to, chcę czegoś innego, z kimś innym
Myślę, że mam szansę być szczęśliwsza z kimś innym
A najgorsze jest to wydaje mi się, że nie dostanę nigdy
Od nikogo więcej, niż dostałam od Ciebie i
Że odrzuciłam to co wszyscy chcieliby mieć
Bo chciałam czegoś innego ...