Coś złego
[Intro]
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zaraz stanie coś złego
[Refren]
Tańcz albo krzycz albo skacz
Zanim stanie coś złego
Walcz - trzeba żyć, trzeba trwać
Zanim stanie coś złego
Lecą bomby, lecą drony, leci gaz
Zaraz stanie coś złego
Bedzię jeb i będzie grach
Także skacz, skacz, skacz, skacz
[Zwrotka]
Co to za miejsce, nie wiem gdzie jestem, nie potrafię poznać otoczenia
W głowie mam przester, jedno jest pewne, czuję jak coś się rozprzestrzenia
Mgliste spojrzenia i zniszczone myśli i zdania po których się stawia wykrzyknik
Typiary które noszą dziary i skóry i lubią duszenie, suspensing i piercing
Obracam się wokoło Marsa, czuję jakbym wypił wywar z Ján
Świat to fraktal, kocham swój psychodeliczny trzeźwy stan
Latam sobie w multiwersum, w każdym z nich mam dziure w sercu
Zadaną dnia szóstego o szóstej godzinie w czerwcu
Eksploatacja jest naszą ksywką, niszczenie siebie to nasze nazwisko
Nie wiem czy ktokolwiek zdaję se sprawę, że teraz się toczy gra o wszystko
Gdzie wy patrzycie i czego wy chcecie, prosze powiedzcie czego wam trzeba
Żebyście przestali się gapić w sociale i rzucili okiem przez teleskop Webba
[Brigde]
Mam tego dość i chciałbym tylko w ogniu tańczyć
Patrząc na świat okiem Mechanicznej Pomarańczy
Wszyscy niby chcą nam pomóc, ale coś brakuje rąk
A kosmos nagle się wypiął i wysrał Agatę Fąąą...
Jakąś tam... Jakaś tam Agata została wystrzelona
Jebana asteroida w stronę Ziemi wykurwiła z nią
Z pełną mocą
[Refren]
Tańcz albo krzycz albo skacz
Zanim stanie coś złego
Walcz - trzeba żyć, trzeba trwać
Zanim stanie coś złego
Lecą bomby, lecą drony, leci gaz
Zaraz stanie coś złego
Bedzię jeb i będzie grach
Także skacz, skacz, skacz, skacz
[Outro]
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zaraz stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zaraz stanie coś złego
[Refren]
Tańcz albo krzycz albo skacz
Zanim stanie coś złego
Walcz - trzeba żyć, trzeba trwać
Zanim stanie coś złego
Lecą bomby, lecą drony, leci gaz
Zaraz stanie coś złego
Bedzię jeb i będzie grach
Także skacz, skacz, skacz, skacz
[Zwrotka]
Co to za miejsce, nie wiem gdzie jestem, nie potrafię poznać otoczenia
W głowie mam przester, jedno jest pewne, czuję jak coś się rozprzestrzenia
Mgliste spojrzenia i zniszczone myśli i zdania po których się stawia wykrzyknik
Typiary które noszą dziary i skóry i lubią duszenie, suspensing i piercing
Obracam się wokoło Marsa, czuję jakbym wypił wywar z Ján
Świat to fraktal, kocham swój psychodeliczny trzeźwy stan
Latam sobie w multiwersum, w każdym z nich mam dziure w sercu
Zadaną dnia szóstego o szóstej godzinie w czerwcu
Eksploatacja jest naszą ksywką, niszczenie siebie to nasze nazwisko
Nie wiem czy ktokolwiek zdaję se sprawę, że teraz się toczy gra o wszystko
Gdzie wy patrzycie i czego wy chcecie, prosze powiedzcie czego wam trzeba
Żebyście przestali się gapić w sociale i rzucili okiem przez teleskop Webba
[Brigde]
Mam tego dość i chciałbym tylko w ogniu tańczyć
Patrząc na świat okiem Mechanicznej Pomarańczy
Wszyscy niby chcą nam pomóc, ale coś brakuje rąk
A kosmos nagle się wypiął i wysrał Agatę Fąąą...
Jakąś tam... Jakaś tam Agata została wystrzelona
Jebana asteroida w stronę Ziemi wykurwiła z nią
Z pełną mocą
[Refren]
Tańcz albo krzycz albo skacz
Zanim stanie coś złego
Walcz - trzeba żyć, trzeba trwać
Zanim stanie coś złego
Lecą bomby, lecą drony, leci gaz
Zaraz stanie coś złego
Bedzię jeb i będzie grach
Także skacz, skacz, skacz, skacz
[Outro]
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zanim stanie coś złego
Zaraz stanie coś złego