Radzias
Na Horyzontach
[Zwrotka 1]
Wypływam na szerokie wody, jako mentor ...
Serfuję na ich falach mózgowych ostatnią deską ratunku
Na widok mej victorii niech stawiają maszty
Choć nie mamy floty to bierzemy ich na barki
Nie pozwolę, by utopia mydliła mi oczy
Szoruj pokład wodą, co uderzyła ci do głowy
Zawsze idziemy na wojnę - oceany łez
Nie widzimy przeszkód, odkąd w oczach mamy śmierć
Pociski was dosięgły za połowę co poległa
Wbijam topór wojenny w Pyrrusowe zwycięstwa
Nie cierpiałem zwłoki nigdy, na defetyzm, łapiesz?
Trupy na polu bitwy, dziś to szkielety w szafie
I ukryć ich nie mogą co jest zalążkiem pomsty
Że mam szeroki pogląd na ich wąskie horyzonty
Jak widzisz kwiat młodzieży nie osiadł na laurach
Bo prawdziwi zwycięscy rodzą się na porażkach

[Ref.]
Aż po zenit każdy obiera kurs
Na horyzontach, na horyzontach
Idę po swoje, bo wiem dokąd pójść
Na horyzontach, na horyzontach

[Zwrotka 2]
To o moich argonautach, żaden nie narzeka w walce
Została nas garstka, życie ucieka przez palce
Tak wyglądają konflikty pośród sterty ideałów
Powiedz czy chcesz szukać winnych po śmierci generałów
Radzias działa, najtwardszy polegnie
Ubieram te słowa w marynarki wojenne
Nie szata zdobi człowieka, ale mogąc udowodnić
Że prawda jest naga, odkąd są gołosłowni
Zrobię to, najwyraźniej czas usposobić szturm
Bo wasz zapał zgaśnie w moim potoku słów
Tylko posoka po skroni płynie w dół
Oni skończą z depresją bo są poniżej poziomu
Bonfire jak Childish Gambino
Wysadzę cię niczym kmicić salwy z kolubryną
Z moich okrętów liniowych ludzie ładują naboje
Ale Bóg nosi kule, wierzę, że mam to po swojej stronie

[Ref.]
Aż po zenit każdy obiera kurs
Na horyzontach, na horyzontach
Idę po swoje, bo wiem dokąd pójść
Na horyzontach, na horyzontach

[Zwrotka 3]
Gdyby najprostszy sposób był w najdalszych elementach
Dawno bym złamał kręgosłup na własnych widnokręgach
Jedna dusza w trzech osobach w tej wędrówce życia
Bo to mój płynący obłok, I'm alone Lisa Scott
Biegnąca po falach jak Windjammer niegdyś
Jestem wirtuozem grania na trąbach powietrznych
Nie jak monsum, w przekonaniach wśród pasatów mnie wypatruj
Odkąd moja droga jest usłana różami wiatrów

[Ref.]
Aż po zenit każdy obiera kurs
Na horyzontach, na horyzontach
Idę po swoje, bo wiem dokąd pójść
Na horyzontach, na horyzontach