​sanah
Kłopoty
Często jeżdżę kabrioletem w nocy

W kłopoty prowadzę cię za rękę
Tam gdzie prowadzą kroki
Nie pytaj o nic więcej

W kłopoty, gdy zaskoczone serce
Chcę tylko tętnić prędzej
Nie ważne jest co będzie
Tej nocy nasz księżyc tak namiętnie
Nam oferował pełnie
Stąd wiem którędy biegnę

Tej nocy mam w nosie twoje brednie
Że czegoś nie wypada nam

Więc patrz, miliony gwiazd nie poszły spać
By tańczyć dla mnie
Patrz, ten cały świat
To tylko żart

W kłopoty tej nocy na oślep
Z tobą tylko mogę biec
W kłopoty w tę noc, jeśli pędzić przez dym
To z kimś takim jak ty
W kłopoty tej nocy na oślep
Z tobą tylko mogę biec
W kłopoty w tę noc, jeśli pędzić przez dym
To z kimś takim jak ty

Te śmiesznoty, gdy tak przed siebie pędzę
W mej dłoni, twoja dłoń
Nie liczy się nic więcej

Kłopoty, gdy zaskoczone serce
Zrozumie nagle dokąd prowadzą nasze ręce

Tej nocy nic więcej nie istnieje
Kolorem tych neonów ten świat się do nas śmieje
Tej nocy mam w nosie wszystkie brednie
Że czegoś nie wypada nam

Więc patrz, miliony gwiazd nie poszły spać
By tańczyć dla mnie
Patrz, ten cały świat
To tylko żart

W kłopoty tej nocy na oślep
Z tobą tylko mogę biec
W kłopoty w tę noc, jeśli pędzić przez dym
To z kimś takim jak ty
W kłopoty tej nocy na oślep
Z tobą tylko mogę biec
W kłopoty w tę noc, jeśli pędzić przez dym
To z kimś takim jak ty

Chcę tu być coraz bardziej
Szkoda słów
Krzycz otwarcie
Wprost do chmur
Kanonadą pragnień

Chcę cię czuć coraz bardziej
Zanim znów świt nas znajdzie
Kilka chwil zostaw mi na zawsze

W kłopoty tej nocy na oślep
Z tobą tylko mogę biec
W kłopoty w tę noc, jeśli pędzić przez dym
To z kimś takim jak ty

W kłopoty tej nocy na oślep
Z tobą tylko mogę biec
W kłopoty w tę noc, jeśli pędzić przez dym
To z kimś takim jak ty