Bisz
Sen o wyspie
[Verse 1]
Ten sen o wyspie, zrobię to i wyśnię go
A rzeczywistość pryśnie, jak zły sen urzeczywistnię to
(Szukamy miejsc dla nas), ten świat nie jest dla nas
Gotowy by przyjąć nas bez przekłamań
Nigdy nie byłem tym, kim chcieliby bym był, nigdy nie będę
Sam osądzę co jest dobre dla mnie co jest błędem
Co jest sensem dla mnie, dla ciebie może być chuja warte
Lecz wyegzekwuje szacunek dla moich pragnień
Większość chce cię stłamsić, gnoje bez odwagi
Nie mają swoich marzeń, próbują Twoje zabić
Jak se pozwolisz włazić na głowę nie próbuj się żalić
Oni są tacy sami i uczynią cię takim samym
Zanim pomyślisz jest po Tobie, myśl wcześniej
Ludzie szukają szczęścia, robią to byle gdzie
*Trzeba być szczęściem, żeby czuć szczęście
Żeby mieć szczęście, trzeba nieść szczęście.*
Dalej po sam kraniec, a jeśli trzeba w dół na samo dno
Czuć tę samotność, przeżuć zebraną złość
Przekuć ją w siłę i wrócić, by dalej brnąć i śnić te same sny
Dni, potrafią być jak powolny śmierci szary kamień słońca
Przetacza się mozolnie po zmierzch i gaśnie jak blask w naszych oczach
Zasypiamy, a pod powiekami wschodzi nasz świt nad wyspami

[Hook]
Zaczynamy żyć, zaczynamy być wolni
Ty wiesz, nigdy nie chcieliśmy nic od nich
To oni chcieli nas do siebie upodobnić
Ale nie mogli nigdy, jesteśmy zbyt inni
Jesteśmy zbyt inni
Jesteśmy zbyt inni
Jesteśmy zbyt inni
[Verse 2]
Na przedramionach znamiona od noży i szlug
Pamiątki nocy bez snów, niemocy którą nóż łagodził jak lód
Jestem wrażliwy, lecz nie jestem miękki
Nie pomyl się, ostrzyłem swoje życie na krawędzi
Niektórzy nie przeszli tego-pokój dla ich dusz
Jestem tu dla nich, żeby wziąć odwet za ich ból
Burza na morzu marzeń, wielu za burtą
Jeśli dasz dupy świat obejdzie się z Tobą jak z kurwą
Twoje życie nie jest takie jakbyś chciał, prawda?
Ten świat składa się także z Twojego kłamstwa
Muszę się uwolnić, wiem, że może być inaczej
Ile sił w piersiach, dmucham w podarty żagiel
Wiem, że gdzieś jest brzeg, nawet jeśli nie wiem gdzie jest
Zamykam oczy, serce porusza sterem, dusza wyrywa na przód
Ginąc gdzieś za horyzontem, wraca jak Noemu niosąc oliwną gałązkę
Wiem, że dotrę. Wiem, że dotrę
Wiem, że dotrę tam, gdzie...

[Hook]

[Tekst - Rap Genius Polska]