Quasimoto
HGD
U ho ho
Uuuu
Młody dzban człowieku
Skumaj to
Tak jest, yo

Gdy jest ślisko to klapki zdejmujesz i klapki na oczy zakładasz
Pozory stwarzasz, nawet gdy gadasz konkrety nie mam pojęcia o czym ty gadasz
Nie pasuje im bo prosto rapy se składam
Nie pasuje im Im prosto w japy naskwaram
Nie wywiniesz się od kary tak jak Barabasz
Krwią kurew napełniam mój wyegzaltowany kałamarz
Ty płakałbyś gdy obok stałbyś
Wiem że chcesz pokazywać swoje polo znaczki
Wiem że chcesz pokazywać, że na dresach narta
I wkurwiasz się bo ona chce tylko dotknąć czarnego tak jak Jałta
Chcesz być "czysta" lecz nie jesteś ze Sparty, i nara
Jedyne co łączy Cię z nimi to to że zapierdalasz w sandałach
Wiem, ze często skacze jak pajac i się wydurniam
Lecz szczęścia szukam w swoich ludziach nie w wytwórniach
Za okno wyrzucam to co mnie wkurwia
Rzeczy są tylko skutkami bo chodziłem najebany
Pewne rzeczy nazywam skórkami bo chodzą w nich same banany
Wjeżdżam w te bity jak we własne niemal
Policja cię pożąda no bo ładnie śpiewasz
Kiedy ty szorujesz palkę z sera
Twoje crew wylicza całkę z zera
Są rzeczy które należy prawnie jebać
Więcej szajsu to czego właśnie pragnie scena
Więcej hajsu to czego teraz całkiem nie mam
Złapmy tonacje się od fałszu odetnijmy
Orientuj braciaku na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj braciak na te hajsu głodne dziwki
Orientuj aa aaa Młody Dzban elo skumaj to