Dziki Fristajl

[Zwrotka 1]

Mój weed przyleciał tu z Jamajki

Nie jestem G zablokowałem IG

Jakaś chuda bitch próbuje mnie oznaczyć

Jest tutaj mój team on może ją oznaczy

Hola, hola gaśnie jak znicz

Latarnia i rzucami free, ja i mój team

Wolni jak klincz i wchodzi jak klin

I to właśnie klonują mi, twój rym to mój syf

Jest chleb, dzielimy go tak jak tosty

Więc nie zdziw się, że gram dla forsy

Robię to dla ludzi a suki chcą też tu podbić

Raczej groupies mają na sobie za dużo rosy

Dzisiaj, bo wychodzi tejp nowy dzisiaj

I nigdy nie nauczę się przegrywać

Bo zwykłe życia, to nie życia

Co tu robisz weź stąd spływaj, spływaj

Twoja klika tylko robi przypał

Ziomek na czapce ma Wiz Khalifa

I udaje czarnucha się wita "yo"

Łapie bucha i chce mu się rzygać ziom

Woah, to dla moich dobrych ludzi

Nieważne czy dilujesz, czy robisz wrzuty

Nieważne czy rymujesz, czy klepiesz bity

Nie jesteś nikim jeśli jesteś tu dziś

Woah, to dla moich dobrych mordek

Które nigdy nie będą mi patrzyć w portfel

Jeśli głodujesz ze mną, ze mną najesz mordę

Przeżyliśmy trochę, czas pożyć trochę

Woah, Szamzki batman gdzie [?]

True i Louis, Gucci, designerskie traki

Truje coś te suki, że mam fajne łachy

Chyba są zazdrosne, że mam fajne łachy



[Bridge]

Palę sobie Spliffa, Wiz Khalifa

Ona zrobi team, ona chce go połykać

Możesz kupić mnóstwo gówna

Ale nowy swagg to już musisz ukraść

Łapisz się za głowę, ale mam banię

Twoje płyty są chujowe, każdy sra na nie

Wczoraj wpadł ziomek chciał sprzedać nam je

Wyćpany ćpun a walczy o marię



[Zwrotka 2]

Gadał o wokalach, które sprzedał mu raper

Wylizał mu rowa na czysto przez słuchawkę

Wcześniej nagrywałem klipek pod kawałek

Siedzieliśmy z blantem razem z moim ziomalem

Nie ruszyłbym w ogóle, gdyby nie ziom co zna mnie

Dzień wcześniej urodziny, komuś zaufałem

Typ chciał wyjebać mi stronę, którą żyję od lat

Wiesz akurat skończone tejpy, Dronik robi obrazek

A z tydzień temu typów wielu w Warszawie

Propsowało "Nowy Swagg" a nie falę

Legendy które od lat walę

Okazały się ludźmi i to jest fajne

Grałem wtedy jako zioma hypeman

I czułem się jakbym rządził bankiem

I przepierdalał z niego całą kasę, całą kasę

Cały stadion patrzył na nas

Ale to nie fani Gimb Rap Attack

Zrozumiałem trochę jak blisko dla nas

Masz to wszystko o czym żem tylko gadał