Chino XL
​najciężej
[Intro: Spons]
Trap go crazy, oh
Miami Hit Music
(Raz, raz)
(Spons)

[Zwrotka 1: Spons]
Jak mówię, że coś jest chujowe to znaczy, tak myślę nie kurwa zazdroszcze
Jak mówisz coś innego w Polsce, obrzucą cię błotem, zdepną bezlitośnie
Zawsze tu robiłem swoje, zawsze byłem sobą i nie czułem żalu (Nigdy)
Ci ludzie jak album trzeciego wymiaru, dla mnie to dolina klaunów (Hahahahaha)
Znałeś mnie kiedyś i masz czelność mi coś mówić o mnie (Co?)
Co ty w ogóle możesz wiedzieć o mnie ([?])
Że puder na nosie, że trap sto procent, że byłem toksycznym gościem
Skąd wiesz co było prawdą, co było zmyślone
Ważne, że ja wiem, to co mnie boli czego nie naprawie
To co zniszczyłem, a czego nie chciałem, to co straciłem, czego się nie bałem
Że żyłem na fakcie zarabiałem kase, złamałem im serce lecz nigdy zasady
Mam być prawdziwy nawet jeśli stracę, ej, nawet jeśli zobaczę co było naprawdę
Nigdzie się nie dowiesz, co tak naprawdę siedziało mi w głowię
Które historie te były zmyślone, które przyjaźnie zniszczyły pieniądze
Nie pisz do mnie więcej bo to przeszłość, prawdę jest najciężej przełknąć, nara

[Zwrotka 2: Chino XL]
Level check, one two, one two (Ow, wow])
(Trap go crazy)
(Oof)
Fuck everybody, shots through your vehicle n***a (Yeah)
And I’m shot before writing a [?]
And I’m cross to the [?]
Ten shots onto their position, be chosen by me as I’m walking by (Trip)
It’s a fall cry for the small child
But a false mob that I’m [?] to God, please save me from my wicked mom and vindicted sadistic stepfather (Save me)
I grew up on the vile trauma, threw up and vomited bioloss
Then violent offer, inside that morning
My life is like a horror vietnamese water torture (Actually)
The horrors become [?] awkward, armor, poison, product
Aim for ‘em, a drama starter
I shoot for the moon just to watch it bleed out stardust ([?])
I’m the most honest artist (Yeah)
I once loaded a cartridge and felt it explode in my forehead
But somehow I missed the dreaded death process
I walked out of the wretched suicide forest
Stronger than any illegal colombian cocaina harvest (Yeah)
With more female fans than a narcissistic rock guitarist
The let downs in my life humbled me
Pathetic rivalries, ugly haters mockering
Constantly [?] mad ‘cause they lost the aesthetic genetic lottery (Haha)
I bet in my astronomy, autonomy, fight of the deadliest apocalypse valkyrie
Angrily, opps threatened to call the cavalry
What the fuck? I am the cavalry n***a (That’s crazy)
Why you practicin’ what the world preach?
Every sermon make a need a man or a girl’s dreams
[?] black pearl sings
Betray or shake, the audible tactical retreat
Submersed, eight hundred feet deep
Crash into the barrier, reef’ bring the malaria to the area, the beach
I spit with acid, better ask for it, then you ask for it, it’s hazardous
My vocabulary is anti-antique (Yeah)
I’m a savage [?]
That can’t be folded or creased
Flow, cold ways of speech
Native for that it fixed to that as a make sure the city bowl
Hibernated beast, at the very least make sure that your intake of oxygen isn’t deliberately decreased
Cheat at the problem, have everyone you’re involved with dissolve into liquid bleach (Yeah)
Descriptions, I’ma take it as a make the bible shadow
I’m an evil artist and evil masterpieces inside of an ivory towel (Uh huh)
Pat to them cowboys, you all successful, you ain’t even write them rhymes (Yeah)
It’s ironic that you made it, but didn’t make it at the same time
So who’s better than you n***a? (Who better than you n***a?)
Who’s better than you n***a? (Who’s better than you n***a?)
It’s crazy (It’s crazy)
Ow (Ow)