Pono
Wszystko bez sensu
[Pono]
Najmniejszy gest jest pozornie bez znaczenia
Chcesz zrozumieć sens czegoś, co sensu nie ma?
Z doświadczenia wiem (wiem)
Każdy próbuje się wzbogacić
Sensem staje się tylko to co może się opłacić
Możesz stracić i to dużo, słyszysz ciszę przed burzą?
Czy to co ci wróżą głosy znikąd
Mówią, że brniesz ku wynikom
Nie wiesz, że sam się stać możesz zdobyczą
Na to liczą ci co ci źle życzą
To ludzie co krzyczą, że jest źle
Nikt nic nie robi by było lepiej
A w tle kolejny głodny biedę klepie
Przecież przedtem był kimś
Dziś przed sklepem siedzi prosząc
Byś kopsnął trochę miedzi (widzisz)
Ciebie też to może spotkać
Myślisz, że tu sens słyszysz?
To rozpacz ludzi, których wieczny głód budzi
By sprostać - grasz
Nie znasz reguł? odpadasz w przedbiegu
Każdy szczegół jest istotny
Wie to każdy rozsądny chłopaczyna
To nie nowina, życie jak lina
Kończy się to co się zaczyna
To wszystko jest bez sensu, lecz nic bez znaczenia
Chcesz zrozumieć sens czegoś, co sensu nie ma?
Jebać urojenia, nie wszystko jest do zrozumienia
Jak wrażenia?

[Pono]
Lepiej jedno słowo przed niż dwa po
Bo bankowo to (to) znaczy z reguły przegrane
Najcięższą ranę możesz zadać najlżejszy dotyk
Zawsze pomagać na kłopoty będzie polski złoty
To jak narkotyk, wymioty są to skutki uboczne
Całe życie do roboty aż pod ziemią spoczniesz
Coś widocznie jest nie tak, bo tu sensu brak (brak)
Fakt, zarobisz na obiad to będziesz jadł
Dlaczego kradł? bo był głodny
Jak ma zarobić dzieciak, który jest bezdomny?
Tak wygląda bezsensowny świat
Do obrony zmuszony bezbronny
Ma knockout, to istotny punkt
Bo odpadł podczas pierwszych rund
I to za dług, którego nikt nie mógł spłacić
Według doświadczenia, to co tracisz doceniasz
Bo tak naprawdę nie masz wyjścia
Los rolę wciąż odmienia
Pozostają tylko w myślach wspomnienia
Jak wrażenia? Nie wszystko jest do zrozumienia
Nie raz mowa milczenia ocenia to według znaczenia
Nie do wybaczenia jest ciszy przerwanie
Gdy najlepsze słowo to to niewypowiedziane
To wszystko jest bez sensu, lecz nic bez znaczenia Chcesz zrozumieć sens czegoś, co sensu nie ma? Jebać urojenia, nie wszystko jest do zrozumienia Jak wrażenia?

[Wilku]
(HG, WDZ, ZIP, Pono)
Ważne co jest teraz, bo ono trwa wiecznie
Życie na krawędzi bywa niebezpieczne
Lecz nie zapominaj nigdy o co walczysz
Wiesz swoje, lecz to nie wystarczy
Los karci zagubionych tych, co nie potrafią
Wziąć się w garść, oni się bawią by na mordę paść
Co? nie chcesz wstać czy nie możesz się podnieść?
Musisz klęskę odnieść, by wzbudzić drzemiące siły
Dzieciak, dzieciak, nie zawsze będę miły a prawdziwy
Zajawką czynienia dobrej woli pókim żywy, to nie zgrywy
Nie leję wody jak fałszywi i jak oni nie rzucam słów na wiatr
Bo jak mój brat nie liczę godzin i lat, zysków i strat
Wiem gdzie start, tylko Bóg wie gdzie meta
Hemp Gru, mentalność getta, schyl się po zeta
Kto się wywyższa ten nie lepszy od peta
Mówisz - e tam? nie widzisz? czy udajesz kreta
Co ma zrobić kobieta z dzieckiem od męża oddalona
W imię prawa osamotniona, na pastwę rzucona losu
Nie słyszysz? czy nie masz serca głosu?
Idziesz na dno, bezradność z beznadzieją chodzą w parze
Kto temu winien? nikt palcem nie wskaże
Oni wiedzą, dla nich i tak już się smażę
A ja pozostanę niewolnikiem marzeń aż do końca
To wszystko jest bez sensu, lecz nic bez znaczenia Chcesz zrozumieć sens czegoś, co sensu nie ma? Jebać urojenia, nie wszystko jest do zrozumienia Jak wrażenia? (HG, WDZ, ZIP, Pono)