Frosti

"Paranoja"

Real talk, Frosti Rege, Midas

[Zwrotka 1]
Mam już dosyć paranoi, chociaż dużo rzadziej palę
Oglądania się za plecy, jak zapierdalam z przypałem
Po to żeby se zapłacić za szlamunek i mieszkanie
A te kurwy myślą, że kupią szacunek, jebać pały
Ja raz w weekend zarobiłem tyle co moja mama przez miesiąc
Nie ma najniższej w kraju, potem tydzień banie lecząc
Rozkminiłem że ten kraj to nadal patologii centrum
Wszystko kręci się dookoła floty, baletu, seksu
Nowe buty co trzy miecha, codziennie na fazie
Zawsze jest na balet nawet jak się żre chujową szamę
Dwóch typeczków stoi w bramie, no to lecę na około
Się nie boję dostać w mordę, nie chcę pyrania ze sobą
Mam co ich interesuję i nie jest to Pedegree
Jak się zapytasz o kogoś, to nikt kurwa nie wie nic
Kto się pyta ten nie błądzi, kto nie pyta szponci
Uważaj mordo, żeby nie pomylić drogi, ZOO

[Refren]
Paranoja, paranoja
Trzeba naruchać hajs
I oby trzymał się fart
Paranoja, paranoja
Trzeba naruchać hajs
Oby trzymał się fart
Utrzymać stres i ciśnienie co ciągną wiecznie do ziemi
Na nogach pewny [?]
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


Copyright © 2017-2020 Lyrics.lol