Jano Polska Wersja
Bonsai
[Zwrotka 1: Hinol]
То życia sztuka, by znaleźć musisz poszukać
Słuchać, myśleć, czuć, wierzyć w siłę ducha
Ruszaj i się ucz, miej rozwagę w ruchach
Zmuszaj się, bo klucz to twoja nauka
Do lepszego jutra, dziś to ciemny pokój
Znajdź swoją wenę, sam zostań w mroku
Sam z siebie daj, wszystko to co na ogół
Dają ci co mają życie usłane w spokój
Spokój to podstawa, zgiełk tylko przeszkadza
Wrogów dumą napawa, pech i twoja strata
Gdy jesteś w tarapatach wiedz
Że jesteś nadal zbiorem przejść
Żaden śmieć nie ma do nich prawa
Jak płatki na kwiatach, jak gałęzie drzewa
Rozkwitaj, tego ci trzeba dzisiaj
Powolny proces życia piszę twą zwrotkę
A to co niewidoczne, staje się istotne

[Scratche: DJ Spliff]
[?]
Każdy dzień jest szkołą życia
Mówię to do siebie codziennie
Być lepszy chcę, być lepszy chcę
[?]
Mówię to do siebie codziennie
Być lepszy chcę, być lepszy chcę
Każdy dzień jest szkołą życia
[Zwrotka 2: Jano]
Mądry ten co umie słuchać i ten co szukać
Potrafi tego czego nie dostrzega oko jego
Właśnie dlatego, rozwijaj siłę ducha (codziennie)
By znaleźć spokój w sobie to trudna sztuka
Ktoś cię oszuka i muka, poczujesz zawód
Wszystko siedzi w tobie, umysł to najlepszy dowód
Możesz sam nim sterować, sam zobacz ile jesteś
W stanie zakodować, tylko patrz
Porzuć ten bagaż, co ciągle tachasz i tachasz
Aż padasz na twarz
Ty weź to odrzuć, musisz poczuć harmonię
Podświadomości stan, słyszysz jakbyś stał koło mnie
Dbaj o korzenie, każdy z nich to doświadczenie
Przebyta droga co da ci w przyszłości kopa
Poda pomocną rękę ten co czynem czyni słowa
I zapisuję się w pamięci, obraz dobroci
To ci zaprocentuje i wróci do ciebie, czujesz?

[Zwrotka 3: Hinol]
Wolno jak dym ku niebu wnoszę się na wyższe piętro
Wiem to, to co chcę to się stanie
To na pewno, lecz broń Boże na zawołanie
Co by było drogi Panie, gdybyś zrzucał na mnie
Smutki i zmartwienia same, wiem, że nagradzasz wiarę
Od tego w co wierzy serce, zależy co będzie z ciałem
Co będzie dalej? Niosę twą chwałę
By wiarę także miały smutne osiedla szare
Pow, pow, zatrważanie się przed nieznanym
To błąd, błąd, serce bez wiary zatraca plany
To stąd, niepowodzeń krąg, mentalna cela
Nieład, wewnętrzna bariera, mam tego dość
Ktoś wymyślił dla nas wojnę i pacierz
Światem rządzi jednak ktoś większy niż Homo-sapiens, łapiesz?
Człowieku, umysł formą leku
Zapuszcza korzenie, wzbija cię ku niebu
[Scratche: DJ Spleef]
[?]
Dbaj o korzenie
Każdy z nich to doświadczenie

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]