Koza

"Garderoba"

[Intro: Koza]
To nie człowiek, zwiedzam sobie garderobę
To nie człowiek, nie jestem windykatorem
To nie człowiek, chcieliby mnie mieć połowę
To nie człowiek, to nie człowiek
To nie człowiek
To nie człowiek, zwiedzam sobie garderobę
To nie człowiek, nie jestem windykatorem
To nie człowiek, chcieliby mnie mieć połowę
To nie człowiek, to nie człowiek
To nie człowiek, eijej!

[Zwrotka: Koza]
Mam zioma w ciągu,co mu nie oddam już bluzy
Wszędzie wokół mnie burżuje i głowy kapusty
Nie udawaj, że wiesz które w środku jestem pusty
Jak mnie masz za recepturę, to zmień lek na głowę
Zoverpowerował Bóg mnie, teraz już nie chodzę
Tylko robię w tył fikołek, jestem słoniem
Jestem pierdolonym słoniem, czego nie rozumiesz typie
Każdy mój ziomek, to nawet nie człowiek tylko growler
Mieszkam na ulicy sezamkowej, ja pierdole
Zrozumcie, że to nie ja tylko korzeń, mój Boże
Ten korzeń chce mi wyrwać zęba, niech mi ktoś pomoże
Umrę ze szkorbutem w nowym Orleans
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


Copyright © 2017-2020 Lyrics.lol