Jan-rapowanie
Nic za darmo
[Intro]
Jacon, co za bit

[Zwrotka 1: Zeamsone]
Nie pytaj, gdzie moje Hennessy (ej)
Yuh, moi ludzie, grozi więzienie im (im)
Małe dzieci, duży wóz pod sceną i (i)
Ty na co dzień czujesz ból, ja nie czuję nic (nic)
Na ulicach czują głód, ale nie wierzą w syf (nie)
Zarobimy parę stów, palę co miesiąc szczyt (ej)
Ona pyta, o czym marzę - tatuaże na jej brwi (brwi)
Powiedziałem parę słów, wydałem parę liczb (jaa)

[Zwrotka 2: Frosti Rege]
Palę se topa jak żelbeton solo (rrra)
Prawdziwy hip-hop ciągle na osiedlach (pu pu pu)
Reprezentuję miasto stołeczne to WWA
Na farmazony nie ma miejsca (pu pu pu pu)
Bo mi Klucz otworzył drogę na szczyty (pu pu)
Ja nie zapominam, co mnie stworzyło (rrra, ey, ey)
Animale z SP. ZOO, skurwysyny
Młody wilk, co umie praktycznie wszystko (rrra)
Bo wyszedł z Z.O.O

[Zwrotka 3: Kamil Pivot]
Zawsze chciałem mieć młodszego brata
Mam jedenastu, to dopiero pełna chata (wow)
Podział zajęć, w domu lista długa taka
Ostatnio prasowałem, dzisiaj pozamiatam (tak)
Kto robi pranie? (kto?) Znowu spina (tak)
Się nie spieram (ehh) jak plama z wina
Dwunastu syna, mama się martwi
Głodni sukcesu, taniej ubierać, niż karmić
[Refren]
Trzeba zapierdalać (hej, hej)
Jeszcze dumna będzie mama (hej, hej)
To coś więcej niż zabawa
Teraz z nami cała sala, kurwa, nie ma nic za darmo! (hej, hej)
Trzeba zapierdalać (hej, hej)
Nie ma nic za darmo (hej, hej)
To coś więcej niż zabawa
Teraz z nami cała sala, kurwa, nie ma nic za darmo!

[Zwrotka 4: White 2115]
Młody Łajcior to nie jebana beksa
Chociaż kiedyś cała japa będzie w łezkach
Jeszcze będziecie się do mnie zwracać per pan
Jeszcze się dowiem tego, co to znaczy mieć hajs
Chcę mieć koło domu Beamer no i Benza
Będą kurwy całowały mnie po rękach
Przekroczyłem se dopiero co dwadzieścia
Już w kieszeni mam klucze do paru mieszkań, gang

[Zwrotka 5: Fejz]
Zawiedli mnie moi bliscy przyjaciele
Nikt mi nie wierzył, że sam sobie grób pościelę
Moja muzyka to nie jest jebany przelew
To nie fikcja zmyślna, tego nie grają w kościele
Ej, to Młode Wilki
Chuj mnie obchodzi jakiś pierdolony Chief Keef
Chuj mnie obchodzi, że ta gra to jakiś wyścig
To sztuka daje nieśmiertelność, nie zaśnie jak Lil Peep
[Zwrotka 6: Jan-rapowanie]
Hej, dzień dobry, mam na imię Janek (cześć)
Kocham rap i mam talent (serio?)
A tak oprócz tego chcę mieć trójkę dzieci i doktorat
I zamieszkać na Sycylii i dalej nie palę zioła (nie)
Stoję tutaj, gdzie marzyłem jako dzioban
Jeszcze jestem silny jak nigdy, wkurwiony jak coraz
Częściej, blondynek z SB przejmuje teren
I co? Zero dwana, wielkie serce, enjoy

[Refren]
Trzeba zapierdalać (hej, hej)
Jeszcze dumna będzie mama (hej, hej)
To coś więcej niż zabawa
Teraz z nami cała sala, kurwa, nie ma nic za darmo! (hej, hej)
Trzeba zapierdalać (hej, hej)
Nie ma nic za darmo (hej, hej)
To coś więcej niż zabawa
Teraz z nami cała sala, kurwa, nie ma nic za darmo!