Na potem lyrics

Kuban

[Intro]
Cytuje jak humanista kurwa

[Zwrotka 1]
Możesz mówić sobie o mnie co chcesz
Jak nie podoba się to wypierdalaj stąd ja to robię bo chce
Choć jestem i nie chcę mi się prawie zawsze
To zamiast iść do szkoły znowu śpię do dwunastej
Cały czas tak mam nie tylko ja no dobra
Potem rozkręcimy melanż u ziomka spontan
Cały czas od nowa reinkarnacja
Po jednym melanżu od razu na drugi wracam
Co racja to racja taki urok tego miasta
Nie pierdol mi że jeszcze na potem coś zostawiasz
Wszystkie ważne sprawy zawsze robię z miejsca
To jest ta pętla ziomek nie jestem jak reszta
Na potem nie wiem o co chodzi tobie
Co dzień Halabard wyostrza nożе i nożyczki
Człowiek teraz Neku Kuban Biеrnac dźwięki z membran
A potem będzie nas słychać na osiedlach

[Refren] x2
Kilka zwrotek daj flotę za protest
Kilka zwrotek na potem i ogień
Kilka kobiet i nie jesteś na topie
Blant w obieg żyje się z nałogiem

[Zwrotka 2]
Albo coś wymyślę albo odłożę na potem
Wszystko okej a to osobiste co robię na co dzień
Pełny ekwipunek celem gdy sunę przed siebie wiesz
To jest mój kierunek jeden reszta raczej jebie mnie
Problemy na później już nie będzie luźniej
Rzucę jakaś kurwę zaznaczę że to nudne
Chodzę na czworaka i waham się jak szmata
I przeszło tak dwa lata aż można się zasapać
I mała sugestia i kryto mi nie brak
I nawet nie liczmy bo widownia będzie pełna
Nie śpię do dwunastej
Biegnę sobie w rap grze
A za ferajnę swoja nerkę oddam zawsze
Z Biernacem na chacie mam ucieszona japę
My zawsze w temacie wiemy o czym rozmawiacie
Wiemy tez że raźniej jest tu zapierdalać razem
Myślisz jeszcze czy tylko poszukujesz wrażeń

[Refren] x2
Kilka zwrotek daj flotę za protest
Kilka zwrotek na potem i ogień
Kilka kobiet i nie jesteś na topie
Blant w obieg żyje się z nałogiem


Think your friends would be interested? Share this lyrics!

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #

Contact Us DMCA Policy Privacy Policy
Copyright © 2013-2021 Lyrics.lol