Pijany kataryniarz

Kataryniarz chłop na schwał, kręcąc korbą wizję miał
Nie chciał stać, aż zje go pleśń, pisał dniem i nocą nad pieśniami pieśń
Do dziś śpiewało by się ją, gdyby nie pewien zią

Pijany kataryniarz nie prosi o miedziaka
I nawet jego małpka nie liże mu siusiaka
Pijany kataryniarz
Pijany kataryniarz
Pijany kataryniarz
Nie liże mu siusiaka

Gdy gotowa była pieśń, tenże ziomek wykradł treść
Dodał słów dwadzieścia dwa, większość z ch literą reszta zaś na k
Choć nie był z niego chłop na schwał, bluzgów stek sukces dał

Pijany kataryniarz nie prosi o miedziaka
I nawet jego małpka nie liże mu siusiaka
Pijany kataryniarz
Pijany kataryniarz
Pijany kataryniarz
Nie liże mu siusiaka

Pijany kataryniarz nie prosi o miedziaka
I nawet jego małpka nie liże mu siusiaka

[Tekst i adnotacje na Rock Genius Polska]