Tribbs
Sen nocy letniej
[Refren: Mimi]
Wiem, nie powinno nas być, być może tam
Ta jedna, krótka noc miała tylko słodki smak
Nie powinno nas już być, choć wracam tam
Sen nocy letniej znów zostawił tylko gorzki smak

[Zwrotka 1: be vis]
Ciepła sierpniowa noc, jedna z tych, które się uwielbia
Nie powinno nas tam być, ale pełnia mówiła mi "Bierz, albo zwiewaj"
Szanse od losu za łatwe na pozór, uczucie nieznane jak przy pierwszym razie
Nieśmiało przekraczam próg Twego mieszkania, Ty zerkasz na swoją sypialnię, oh
Wszystko wiruje, a puls zamiast bić zaczyna biec
Ledwo co zdążył wyjść z bloków, a już go nie dogonię
Weszłaś mi w głowę jak drzazga w opuszek, gdy studiowałem Cię od deski do deski
To sen nocy letniej, a piszę jak Shakеspeare o dupie, co nawеt nie zamierzała tęsknić
Masz studia i pracę, figurę i talent, na polu wydarzeń uchodzisz za target
Nie podzielasz uczuć, dzieliłaś sypialnię, nieładnie i kim, do kurwy, znowu jest ten facet?!
Do tego ten DM, jak trochę wypiłaś gdzieś z koleżankami
Że marzy się słońce przykryte palmami i w sumie to ze mną, najlepiej na Bali
A rano twarz bladą jak kolory zimy przykrywa róż pudru i poczucie winy
Że nie powinno nas tam być znając finish iż nigdy więcej już się nie zobaczymy

[Refren: Mimi & be vis]
Wiem, nie powinno nas być, być może tam
Ta jedna, krótka noc miała tylko słodki smak
Nie powinno nas już być (nie powinno), choć wracam tam (tak jak ja)
Sen nocy letniej znów zostawił tylko gorzki smak
(Ten gorzki smak)
[Zwrotka 2: Mimi]
Wiesz, życie to nie Shekspeare, pięć aktów wszystko zmieści
Nie szukaj pretensji, mówię tylko co mnie gnębi
Chyba dość komedii, nikogo też nie kręci
Los dwojga kochanków, co dla miłości - wszystko, wierz mi
Punkt widzenia inny, choć pod głową Twoje ramię
Mówię więcej, niż rozumiesz jak na stenogramie
Może kiedyś Ci przeniosę na Twój język, ale
Musisz choć przez moment milczeć, żeby słyszeć, skarbie

[Refren: Mimi & be vis]
Wiem, nie powinno nas być, być może tam
Ta jedna, krótka noc miała tylko słodki smak
Nie powinno nas już być, choć wracam tam (tak jak ja)
Sen nocy letniej znów zostawił tylko gorzki smak
(Gorzki sma-a-ak, ten gorzki smak)

[Outro: be vis]
Sen nocy letniej, w Twojej duszy zimno
Nie powinno nas tam być, dlatego jak niewinność prysło
To wszystko
A miało nie być jak zwykle, przywykłem do kłamstw
A prawdę - przemilczę