Deemz
Supersize
[Intro: Żabson]
Deemz na bicie, szmato

[Refren: Żabson & Kronkel Dom]
Ich heiße Mateusz, Ich komme aus
Polen, tu z Kronkel Domem robię hajs
Herzlich willkommen, jeśli niesiesz grass
Bo jaranie znika jak Poltergeist
Biorę buch jakk Rastaman
Pare dup Hotel Paradise
Każda dupę ma Supersize
Die Sharmut will mich anderweit
Nimm ein Zug dicker Parraglide
Guck mein Schuh alles Handarbeit

[Zwrotka 1: Żabson]
Czasem noszę suit, a czasem tracksuit
Kiedy robię input, to nie liliput
Za 5 koła kupiłem mojej Lilii but
Za hajs z deali będę se szczęśliwe życie w willi wiódł
Kiedy patrzę na twe życiе myślę: really dude?
Kiedy patrzę na swе życie myślę: all good
Mordo, nie pomógł mi Belzebub ani Bóg
Mordo, slide od kołyski aż po grób

[Bridge: Żabson]
Ujebał mnie ten ulicy bród
Dlatego mam groove
Słuchałem króla i żulicy słów
Ale oboje kłamali jak z nut
Moje tracki to kulisy snów, a nie tanie populizmy łbów
Dlatego do nich buja się klub
Nie sprzedałem swej szczerości za parę stów
Bo forsa się nie liczy dla artystów
Dlatego ją rozrzucam dla tych łatwych dup
[Refren: Żabson & Kronkel Dom]
Ich heiße Mateusz, Ich komme aus
Polen, tu z Kronkel Domem robię hajs
Herzlich willkommen, jeśli niesiesz grass
Bo jaranie znika jak Poltergeist
Biorę buch jak Rastaman
Parę dup Hotel Paradise
Każda dupę ma Supersize
Die Sharmut will mich anderweit
Nimm ein Zug dicker Parraglide
Guck mein Schuh alles Handarbeit

[Zwrotka 2: Kronkel Dom]
Jestem Kronkel Dom Habibi bin geboren im Polen
Życiorys jak w telewizji, pod poduszką pistolet
Ziomy w bluzach Napapijri, w klatce zajeżdża ziołem
44 Dortmund City herzlich willkommen
Stehen wieder am Block Ott gerollt in nem bubatz
Der Joint macht die Runde und alle sind high
Ne Kombi nie wieder lo gib deine Klunker
Du hast keine Kunden denn alle wollen meins
Ale to fajnie, nawet jak leżę na sofie to zarabiam hajs
Chwytają za ręce, chwytają za głowę, chwytają za torbę
Ich zahle den Preis
W blancie 2 gram, 7Days i ayran
Jak masz dać nam zwykły Haze to pal sam
Szybciej, bo biegnie pan Kommandant
Rampapapam papapapam