Keiichi Okabe - Ashes of Dreams (Polskie Tłumaczenie)
[Zwrotka 1]
Były niegdyś drzewa pełne ptaków
Polany mieniące się kwieciem
Beztroskie piosnki śpiewały ongiś nasze dzieci
Ozłacając nasze minuty i godziny
Chmury nadeszły i okryły słońce
Niczym oddech złowrogiego niepokoju
Obracając w popiół kwiaty w swych łąkach
Uciszając ptaki w swych drzewach
[Refren]
Skryci głęboko pod zasłonami oszustw
Uwięzieni w plątaninie zaklęć
Czy jesteśmy zabawkami demonów, czy jedynie snami
Które sami sobie wmawiamy, sami sobie wmawiamy?
[Zwrotka]
Przyj naprzód, aż zjawy padną
Walcz aż do bitwy kresu
Zastępy nocy nie zdołają zwyciężyć dnia
Ni cienie ugasić słońca
[Refren]
Opowieści grozy i beztrwożnych ataków
Widma plagi i bólu
Wszystkie te duchy naszych własnych urojeń wracają
I będziemy znów nawiedzani, znów nawiedzani
[Zwrotka]
Bowiеm choć burze ustały i przeszły
Choć gniew piorunów ucichł narеszcie
Ów koszmar pozostawił mnie otuloną w żałość, otuloną w żałość
Noc porzuciła nas okaleczonych boleścią
Jako próbujemy podtrzymać przy życiu naszą wiarę
Lecz strata tak wielka przysłania wszelkie nasze nadzieje na nadejście świtu
[Outro]
Skryci głęboko pod zasłonami ozustw
Uwięzieni w plątaninie zaklęć
Czy jesteśmy zabawkami demonów, czy jedynie snami
Które sami sobie wmawiamy, sami sobie wmawiamy
Opowieści grozy i beztrwożnych ataków
Widma plagi i bólu
Wszystkie te duchy naszych własnych urojeń wracają
Czyśmy walczyli na próżno, walczyli na próżno?
Były niegdyś drzewa pełne ptaków
Polany mieniące się kwieciem
Beztroskie piosnki śpiewały ongiś nasze dzieci
Ozłacając nasze minuty i godziny
Chmury nadeszły i okryły słońce
Niczym oddech złowrogiego niepokoju
Obracając w popiół kwiaty w swych łąkach
Uciszając ptaki w swych drzewach
[Refren]
Skryci głęboko pod zasłonami oszustw
Uwięzieni w plątaninie zaklęć
Czy jesteśmy zabawkami demonów, czy jedynie snami
Które sami sobie wmawiamy, sami sobie wmawiamy?
[Zwrotka]
Przyj naprzód, aż zjawy padną
Walcz aż do bitwy kresu
Zastępy nocy nie zdołają zwyciężyć dnia
Ni cienie ugasić słońca
[Refren]
Opowieści grozy i beztrwożnych ataków
Widma plagi i bólu
Wszystkie te duchy naszych własnych urojeń wracają
I będziemy znów nawiedzani, znów nawiedzani
[Zwrotka]
Bowiеm choć burze ustały i przeszły
Choć gniew piorunów ucichł narеszcie
Ów koszmar pozostawił mnie otuloną w żałość, otuloną w żałość
Noc porzuciła nas okaleczonych boleścią
Jako próbujemy podtrzymać przy życiu naszą wiarę
Lecz strata tak wielka przysłania wszelkie nasze nadzieje na nadejście świtu
[Outro]
Skryci głęboko pod zasłonami ozustw
Uwięzieni w plątaninie zaklęć
Czy jesteśmy zabawkami demonów, czy jedynie snami
Które sami sobie wmawiamy, sami sobie wmawiamy
Opowieści grozy i beztrwożnych ataków
Widma plagi i bólu
Wszystkie te duchy naszych własnych urojeń wracają
Czyśmy walczyli na próżno, walczyli na próżno?