ΛLΟΝΞ ΡΛR† 2

Dokąd idę tu wciąż nie wiem już sam

Mam nadzieję, że to wszystko sen

Ale budząc się to wciąż ten sam ja

Półmartwe dziecko kroczące w mgle



Na nagraniach nie mogę znieść swojego głosu

Bo przypomina mi ile zawiodłem w życiu osób

Czasem mówią podnieś się, nie mogę wiesz

I trudno jest gdy szczęście mija mnie



Jest gorzej ze mną, przychodzą dni

Że znów idę przez piekło a szukam silent hill

Chłodny wzrok błagalnie wbity w ziemie

Białą koszulkę w tym momencie zajęła czerwień



Chce być obiektem wspomnień - wiesz, nie wrócę

Gdy uświadomię innych, że te tracki mają dusze

Jestem złym człowiekiem chciałbym zmienić niejedno

Ale mógłbym podać rękę moim błędom na pewno



Jestem jak niemy krzyk poderżniętych gardeł

Ja to odpowiedź pośród tych co zabili prawdę

Wiesz, czas nie leczy ran, nie czuję nic

Mówią jebany introwertyk mi



[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]