Włóczykij
[Zwrotka]
Dwa zero dwa pięć rok, dalej jestem
Pomimo, że już prawie mnie zabrakło
Przez ostatnie parę lat w mojej głowie miałem fiestę
Ale w końcu mamy ładne lato
Buty zdarte, ale idę przed siebie
Byłem gnojony i wyszedłem przed szereg
Wiesz, trudno jest być tutaj kimś więcej
Włóczykij, który chciał twoje serce
I może nie jestem całym światem ale dam ci go
Ja nie liczę na sałatę a chcę świat z lego
Tyle wycisnę ile wycisnąć się da z niеgo
Tyle cyferek a w czapach mają dalеj zero
Jestem artystą tak jak córki Zeusa
Bo skaczę po nutach, trochę tak jak Wu-Tang
Blada twarz, ale nigdy nie serce
Czasem żałowałem, gdy podałem rękę
[Refren]
Słońce zachodzi jak
Szybko mi mija czas
Si vis pacem, para bellum
Ciąglę biegnę do celu, trochę bez celu
Dwa zero dwa pięć rok, dalej jestem
Pomimo, że już prawie mnie zabrakło
Przez ostatnie parę lat w mojej głowie miałem fiestę
Ale w końcu mamy ładne lato
Buty zdarte, ale idę przed siebie
Byłem gnojony i wyszedłem przed szereg
Wiesz, trudno jest być tutaj kimś więcej
Włóczykij, który chciał twoje serce
I może nie jestem całym światem ale dam ci go
Ja nie liczę na sałatę a chcę świat z lego
Tyle wycisnę ile wycisnąć się da z niеgo
Tyle cyferek a w czapach mają dalеj zero
Jestem artystą tak jak córki Zeusa
Bo skaczę po nutach, trochę tak jak Wu-Tang
Blada twarz, ale nigdy nie serce
Czasem żałowałem, gdy podałem rękę
[Refren]
Słońce zachodzi jak
Szybko mi mija czas
Si vis pacem, para bellum
Ciąglę biegnę do celu, trochę bez celu