Broniewski lyrics

Pezet

[Zwrotka 1]
Od wielu lat nie wciągam nic do nosa, och
Nie tykam wódki i nie bywam w Villa Rosa
Zapija smutki tylko słaby; Wady
Akceptują ci, przy których nie musisz być twardy
I tylko tak się dowiesz, kto cię kocha, och
Miłość oślepia jakbyś pił CH3OH
A między nami jest nienawiść, zawiść
Tak jakbyś była klubem, który ma inne barwy
Z ulic Warszawy, a nie z Doha
Gdzie krótka droga z drogiej fury do pornosa, och
Oczy niebieskie, seks w wielkim mieście
Laski o blond włosach zaraz będą po trzydziestce
I chcą od życia wszystko co najlepsze, och
Jak coś od Prady - kolczyki lub torebkę
I nic nie znaczą tutaj solidne podstawy
To jest ten czas, by jeszcze dobrze się zabawić, och
To minie jak pięć minut sławy
I nie pokocha ich to do grobowej deski
I choć znów nie śpię nocą, dzisiaj to od kawy
I mam tylko ten wiersz, który mnie kocha jak Broniеwski

[Refren]
Piszę te wersy jak Broniewski
Późną nocą w Warszawiе miasto nie śpi
Mam tylko smutek i ten ból, och
Smutek i ten ból, a w sercu kilka ran od kul
Piszę te wersy jak Broniewski
To miłość do grobowej deski
Tylko te wersy i ten bit, och
Który mnie kocha, i który za mną tęskni

Think your friends would be interested? Share this lyrics!

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


Copyright © 2013-2021 Lyrics.lol