Pezet
WWA
[Zwrotka 1: Onar]
Warszawa – czujesz ją? Na plecach jej oddech
Ja mówię tobie ziom, naprawdę tu jest dobrze
Tu są nasze korzenie, bloki, światła
To miejsce jest dla mnie jak druga matka
Mam tu wszystko wiesz i jeszcze trochę
I nie pytaj mnie kurwa kto tu biega z prochem
Czy mam bibułki i załatwić z pół sztuki
Bo jak chcesz, to załatwisz, a jak nie, to jesteś głupi
Tutaj każdy dba o swój interes
Nie koniecznie najważniejszy jest intelekt
Bo niektórzy stad kombinują bardziej niż profesorowie
W tym mieście szczęście może czekać za rogiem

[Zwrotka 2: Pezet]
WWA, życie nocne, serce bije mocniej
Seks, narkotyki, hip-hop i już żyjesz ostrzej
Sztuki chcą, żebyś dał im na kolczyki forsę
Póki co dla odwagi piją drinki z Bolsem
Piją Porto, później piją Whisky
Będą tańczyć go-go i robić striptiz
Goście chcieliby im wylać Smirnoffa na cycki
Ale pękają jak kondom – to niunie nie dla wszystkich
One tylko szukają sponsorów
Wciskam im kit, że je wcisnę na festiwal w Opolu
Mam niegrzecznych znajomych, one lubią bad boy'ów
Chcą pójść na całość, zanim wrócą do domu
[Refren]
Czy czujesz to tempo, ja czuję to tętno
Niektórym jest ciężko, to miasto napędza nas
Czy czujesz to tempo, ja czuję to tętno
Niektórym jest ciężko, to miasto napędza was

[Zwrotka 3: Onar]
Noc w mieście, idź na melanż weź się zabaw
Tu dzieciaki liczą melanż w mililitrach lub gramach
Chodzę na dobre imprezy, nie na techno przypał
A mimo to bardzo często ktoś mnie o piguły pyta
Mówię: "Nie wiem"; nawet jak wiem, to milczę
Jakaś dziwna twarz, może podstawiony przez policję
Może paranoiczne wizje mam, jebać
Ja wybieram dzisiaj luz i ostry melanż
Tak jak tysiące ludzi tej nocy tutaj
W telewizji mówią, że ta młodzież jest zatruta
Ja tam im nie ufam i ty nie ulegaj modzie
A pod klubem nigdy nie zostawiaj radia w samochodzie

[Zwrotka 4: Pezet]
WWA miasto nocą i oto mi chodziło
Sztuki tańczą to po to by nas złapać na miłość
Jedna mówi mi, że muszę poznać ją bliżej
Ja myślę, że powinna reklamować Algidę
Mówię: idź z tamtymi, oni wezmą cię na dancing
Przecież lubisz tych, co żyją i umrą jak Pershing
Twoje koleżanki dla nich robią się na ścierki
Robią się tak mokre, że powinny mieć pampersy
Noszą dla nich wysokie obcasy
I gdy stoją na ulicach wyglądają jak w pracy
Na tych ulicach okradają je dzieciaki
Dostarczając wiadomości do jutrzejszej prasy
[Refren]
Czy czujesz to tempo, ja czuję to tętno
Niektórym jest ciężko, to miasto napędza nas
Czy czujesz to tempo, ja czuję to tętno
Niektórym jest ciężko, to miasto napędza was

[Zwrotka 5: Onar]
Czujesz tempo ono napędza wszystkich równo
Są tu miejsca błyszczące i miejsca gdzie jest brudno
Są ci, co mają gówno i ci, co mają luksus
Są dziewczyny które zrobią z tobą wszystko w łóżku
Widzisz światła neonów i błysk kajdanków
Kogoś znowu spisują za szczanie na przystanku
Kogoś znowu transportują – o nim zapomnij
Walczących o to miasto przedstawia tamten pomnik
O to miasto Mayday i tę wolność
Niektórzy dla tego hajsu sprzedają godność
My mamy młodość, a reszta rzeczy przyjdzie z czasem
I pamiętaj, wiesz to miasto jest nasze

[Zwrotka 6: Pezet]
WWA – miasto rapu, miasto przestępstw
Śmierdzi przekręt, miasto nocą tętni seksem
Ej, chłopaki piją, odwiedzają agencje
Tam przyjezdne dupy nocą zarabiają na czesne
Wiesz kontaktowy zawód więc mają nadzieję
Że uda im się na blowjob'ach zbudować karierę
Miasto nie śpi, bo wciąga kreski albo pali herę
Chociaż psy non stop patrolują teren
Tutaj łapią gościa, daj im dwie stówki
Albo daj im swój towar w ramach łapówki
Ej, wracam do domu, mijam pijane sztuki
Które stojąc na rogu na dekolt łapią taksówki
[Refren]
Czy czujesz to tempo, ja czuję to tętno
Niektórym jest ciężko, to miasto napędza nas
Czy czujesz to tempo, ja czuję to tętno
Niektórym jest ciężko, to miasto napędza was