Magiera
MSW
[Zwrotka 1: rip scotty]
Każdy chce mieć rację (yeah, yeah)
Mógłbym tylko w niebo patrzeć - nie słucham ich
Robię to co chciałem zawsze (To co chciałem zawsze)
Wszyscy zapatrzeni w papier jak Jesse James
Jak moją ksywą nazwą gwiazdę (yeah)
Zechcą poznać całą prawdę, by zniszczyć mnie
Robię to co chciałem zawsze (To co chciałem zawsze)
Ale mam czyste ręce, jebię egocentryzm, co za pech
W moich myślach rollercoaster - dzisiaj śmiech, a jutro śmierć
Czasem świat się wali jak w "Incepcji" mi na łeb
Korzystam z okazji, bo nie chcę jej łez
Jak, kurwa, mam nie ranić, kiedy niе wiem czego chcę? (czego chcę)
Szukam jak Nicholas Cranе, w głowie przeplata się cisza i stres (stres)
Typy co były tu kiedyś dziś mają mnie za nic, jak deja vu ryją mi łeb (ryją mi łeb)
Polska komedia jak piętra do piekła, powoli osuwam się w cień (o nie)
Chcemy do góry wyjebać jak SpaceX do nieba, za ciosem wciąż idę po sen

[Bridge: rip scotty]
Nic mi po ich próżnych słowach
Liczę na siebie i na tych, dla których chcę tu zostać (chcę tu zostać)
Jebie mnie, co myślisz o nas
Twój idol robi hajs, ale na naszych zwrotkach

[Refren: rip scotty]
Idziemy za ciosem, MSW rozbija bank (rozbija bank)
Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę (forsę)
Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas
Składamy to w całość, idź to powiedz swojej siostrze
Idziemy za ciosem, MSW rozbija bank (rozbija bank)
Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę
Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas
Składamy to w całość, popatrz jak to ładnie rośnie
[Zwrotka 2: Waima]
Dzisiaj zły, a jutro dobry, pokaż, jaki mam być
Chcę na twardym stawiać stopy, ale grunt się wali
Czy jestem na to dość dobry? Mam nadzieję dla nich
Chociaż w gruncie rzeczy ją też można, kurwa, spalić
Ej, ej, ej, w głowie pomieszane mam jak blend
Ona wpada do mnie co weekend i trochę za dobrze mi z tym jest
Dalej to krzyczę do nich jak Scarlxrd, dalej chyba nic z tego nie dotarło
Dalej będę ścierał dla muzy gardło, chodzi mi po głowie dla niej to jebany catwalk
Pod tą maską dalej jestem ten sam ja, z ziomalami dalej mamy ten sam zjazd
Z tymi ziomalami dalej ten sam skład, jeśli wyjebane w walkę, no to wyjebane w was
Bo sumienie ujebane i codziennie prać go już nie chcę, bo na zmianę wina, potem strach
Mogę pisać sobie wiersz albo śmieszny trap, by śmiać się tym zjebom w twarz
808 Ci się wkręca w głowę, wwiercam ich w ten trans
Wszystkie rzeczy, które robię, robię dla moich faz
Jedynie o co serio proszę, to o wolną wolę i czas
Jak pójdę po to, to za ciosem, poczekam na forsę, potem rzucę dach

[Bridge: Waima]
Nie mogę oddać oddania do pasji, może odjebie mi potem od kaski
Może na koniec nie wrócę do łaski, ale zadbam o to, żeby być galactic
Ja do tej branży to pasuję na styk, odbyłeś szkolenie życia bez praktyk
Jebać ten biznes, te stacki i packi, jak nie możesz sobą do końca być; Mati ZIOMALEO

[Outro: rip scotty]
Idziemy za ciosem, MSW rozbija w bank
Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę (o nie, nie, nie, nie, nie)
Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas
Składamy to w całość, idź to powiedz swojej siostrze
Idziemy za ciosem, MSW rozbija bank
Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę
Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas (cały czas)
Składamy to w całość, popatrz jak to ładnie rośnie (o nie, nie, nie, nie, nie)