101 Decybeli
Cześć, jestem Filip
[Zwrotka 1]
Moi koledzy poszli się napić - poszedłem z nimi
Później mówiłaś, że nie patrzę w oczy
Gdy się przedstawiam „Cześć, jestem Filip”
Cześć, jestem Filip tak zamknięty w sobie
Że picie z innymi jest dla mnie kluczem
Do znajomości w woli ścisłości
Lubię, gdy palą się światła jak Future
Mówisz, że coś tam ja, że rap gram smutny
Na faktach brudnych - to prawda trudny
Jaki ma być? Neony, kluby gdybyś widziała to co ja kochana
Zwrotki dla Ciebie nabrałyby sensu
O drinku ze mną byś nie pomyślała
Bo jestem szczery w tym, życie to niemy film
Z którego tylko wyrywa się krzyk
Ja bez pozery w nim, życie to przelicz, płyń
A moje słowa ważą tyle co nic
Pieprzę maniery, gdy tu od cholery zdzir
Chce mi tu mała obnażyć wstyd (Ha! Ha! Ha!)
Ja tylko Cię błagam byś mi nie kłamała
Że jutro wyrzuty nie dadzą Ci żyć

[Refren]
Lubię, gdy tańczysz na środku parkietu
A każdy tu stroboskop obnaża twe zamiary
Jest tylko DJ, my, więc mnie kokietuj
Bo czasem jestem niedowartościowany
Ja jestem draniem, oni mają zimne serce
Za parę szotów więcej tu wpadnę w turbulencje
Wóda i kwit i seks to dla mnie tercet
Jebać czyste intencje, wiem, że to tym Cię kręcę
[Zwrotka 2]
Nie lubię jak do mnie mówisz po ksywie
To tylko maska, którą przyniosłem
Tak mało osób zna mnie z imienia
Które ukrywa wszystko co gorzkie
Tak mało osób widzi tu we mnie
Kogoś kto wkłada emocje w muzykę
Dla Ciebie też jestem tu pewnie
Miniaturką YouTube, ściągniętym plikiem
A chciałbym wierzyć, że za Twoim wzrokiem
Mnie może wyróżnia tutaj coś więcej
Lubię jak śmiejesz się i słychać ludzi w tle
A wszystko inne znów traci sens ej
Byłabyś jedną z tych dla których moje sny
Tak szybko mogłyby zmienić scenariusz
Gdyby nie cynizm mój, gdy znowu piję w chuj
A w naszych relacjach mam łeb na karku
Ty wiesz czemu jestem tu egoistą?
Bo kiedyś ufałem komuś zbyt mocno
I wiesz dlaczego burze tu życie?
Bo u mnie zemsty są tylko na ostro
Żyjemy wszyscy w jebanym kłamstwie
Popatrz na moje i twe środowisko
Dorosłość zaczyna się chyba wtedy
Kiedy wyrastasz z bycia altruistą
[Refren]
Lubię, gdy tańczysz na środku parkietu
A każdy tu stroboskop obnaża twe zamiary
Jest tylko DJ, my, więc mnie kokietuj
Bo czasem jestem niedowartościowany
Ja jestem draniem, oni mają zimne serce
Za parę szotów więcej tu wpadnę w turbulencje
Wóda i kwit i seks to dla mnie tercet
Jebać czyste intencje, wiem, że to tym Cię kręcę[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]