Oxon

"Melon"

[Zwrotka 1: Oxon]
Tak powinno być od dawna już, że mi parę stów wpada w moment
Taki chuj – miałem szansę, ale znów zawalone
Ciągle luz, stuff do płuc, popołudnia z balkonem
To jest studnia bez dna, to już wkurwia mnie ziomek
Żeby wydać flotę, mam kolejny powód głupi
Nie domyślasz się, jaką głupotę znowu Tomuś kupił
(nie, nie) nie trzymają się złote mnie, więc chłopie proszę cię, promocje znów mnie chcą udupić
Z wypłaty wyszło dwie stówki do przodu, to dobra okazja, by wydać ze cztery
W około multum tak bzdurnych powodów, by zerwać ze sznurków - się przyda L4
Życie powtarza mi „trzymaj te stery”
Niekoniecznie wszystko inwestuj w serwery
Niekoniecznie cały inwestuj cash w mary
Weź czasem czymś mądrym łeb sobie przeryj
Pliki, pliki, pliki, komputer ci nie odpowie
Co ze sobą zrobić, Tomek jebnij się po głowie
Nie no fajnie, spoko posiedzieć na fejsie czy sprawdzić Wykop
Ale ciekawe jakie bym miał podejście, gdyby mi za wejście kazali zapłacić myto
Za mój zmarnowany czas płacą grubą pęgę
I dobrze wiedzą, gdzie dokładnie kiedy wlepiam wzrok
Ja zamiast wstać i tak umacniać swoją potęgę
Wydaję hajs i kolejny mi ucieka rok

[Refren: Oxon x2]
Tyle tego było, nie wiem co mnie wzięło
Nie wiem kiedy wcięło mi to wszystko i mam zero
Tyle tego było, nie wiem co mnie wzięło
Nie wiem kiedy wcięło mi to wszystko i mam zero
Tyle było floty, wpadnie mi sto złotych, to zaniosę se na ksero
I zarobię melon, melon, melon, melon
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


Copyright © 2017-2020 Lyrics.lol