TPS

"Uroki tego świata"

[Zwrotka 1: TPS]
Moje miasto, znany teren, kogo spytasz, to nic nie wie
Jakby zawsze tak było, to nie wpadliby na ciebie
Wieżowce i mosty, moja okolica
Mimo tych kamer, żyją lata po ulicach
Życzeń długa lista, pewnie sam chcesz się wyrwać
A nie po terminie rachunki płacić, lipa
Nikogo nie unikam, harmonogram planowany
Zawsze na oriencie tylko sięgnę do kiermany
Niejeden dług spłacony, niejeden coś tam gada
Niejeden mnie nie lubi, bo tutaj się zarabia
Zabity, no pewnie, lubię se zajarać
I nawet nie chcę słuchać, że komuś to przeszkadza
Od podstaw pod górkę, by zgarnąć dużą sumkę
Tylko nieliczni mają numer, spokój u mnie
O szmalec chodzi głównie jak razem już nie lata
W sumie się nie dziwię, taki urok tego świata

[Refren: TPS]
Czasem ręka kata to jest ta twego brata
Nie życzę nikomu tak, jak siedzieć w kazamatach
Uroki tego świata, nie w kolorze, spłacaj w ratach
No i gdzie ta miłość, potrzebna równowaga
Czasem ręka kata to jest ta twego brata
Nie życzę nikomu tak, jak siedzieć w kazamatach
Uroki tego świata, nie w kolorze, spłacaj w ratach
No i gdzie ta miłość, potrzebna równowaga
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


Copyright © 2017-2020 Lyrics.lol