GUANTANAMO BAY

Pikers

(ref.)
Nie uciekniesz stąd
Guantonamo Bay
Dla mnie to jak sport
Chcesz? Się z tego śmiej
Spływa po mnie to
Jak po ścianie sprej
Szmata chciała close
Nie jebałem jej
Zdrowie i natura
Jak królewskie rody
Znowu się pytała
Czy mogę przyłożyć
Chuja jej do papy
I kule do brody
Tak jak na jej brodzie wszystko dobrze sie uloży

Chyba czas zapalić
Ale faza w bani
Razem ze mną dziki, robim pliki z wariatami
Ona czuje ze sie liczy kiedy siedzi z nami
Oni nie wygraja ulic nie wygraja za nic
Wszystko mi mówiło przy niej tylko podnieś wzrok
Ona teraz kurwa nie odstąpi mnie na krok
Coraz mniej pije, znowu pale tu jak smok
I wciągnęło mnie to-o-o-o
Syfem zalewali
Nowy się tu zwalił
Ale Piki pięknie gra jak fortepiany z gitarami
Ojebałaby mi gdyby jej stary był na sali
Chce się bawić tylko z nami, walić tylko z nami
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


Copyright © 2017-2021 Lyrics.lol