White 2115
Zakochany Kundel
[Refren]
Od zawsze byłem wyrzutkiem, jak zakochany kundel
Może troche to smutne, lecz wiem, lecz wiem
Że mogło być jeszcze trudniej, moje życie nie było nudne
Bawię się życiem jak szczeniak (yeye)

[Zwrotka 1: Blady]
Od zawsze chciałem być kimś, swoim życiem żyć
Chodzić własnymi drogami, robić muzyke i pić
I dziś, mam to i mam flow
Przeżywam to życie z pasją, wszystko co robię jest bajką
Chcę na koncertach mieć las rąk i słyszeć swoją ksywe
Wiem, że to mało możliwe ale warto pomarzyć chwilę
Warto pomarzyć chwile
Przecież za marzenia nikt Cię nie zabije (nie, nie)
Chcę zabrać ją na spaghetti do jakieś włoskiej knajpy
Zerwałem się z uprzęży i biegnę w głąb tej bajki
I biegnę w gląb tej bajki, jak Chaps
Za swoja Lady stanę murem jak Trump

[Refren x3]
Od zawsze byłem wyrzutkiem jak zakochany kundel
Może troche to smutne, lecz wiem, lecz wiem
Że mogło być jeszcze trudniej, moje życie nie było nudne
Bawię się życiem jak szczeniak (yeye)
[Zwrotka 2: White2115]
Widziałem Ciebie przez okno, wykonywałaś swe phone call
Ja chciałem tylko się odciąć
W głowie to miałem, aby robić forsę
Żeby zamienić se furę na Porsche
Żeby rozmieniać se stówę na drobne
Żeby zamienić naturę na progress
Nie patrzę się w gwiazdy, bo to moi są kumple
Nie zostawię tej flaszki, ze mną rodzina dopóki nie usnę
Dzisiaj razem zapalmy, wrócisz odrobinę później
Byłem dla nich zabawny, byłem omijany, bo byłem wyrzutkiem
Dzisiaj każdy taki miły a ja dla nich nie mam siły
Uczucia we mnie zabili, skurwysyny
Nie mam czasu robię kasę a nie zastój, jebać pracę
Ja chce willi, Młody Łajcior - Młody Kelly K

[Refren x3]
Od zawsze byłem wyrzutkiem jak zakochany kundel
Może troche to smutne, lecz wiem, lecz wiem
Że mogło być jeszcze trudniej, moje życie nie było nudne
Bawię się życiem jak szczeniak (yeye)

[Zwrotka 3: Ejten]
Pamiętam jak wracałem z nim, mówiła bym porzucił sny
Nie ważne kurwa ile pił, mówiła bym to rzucił w pył
Przez lata w bani to miałem, lecz jak mój człowiek Pater
Uznałem że pora na pożegnanie
Więc wiesz skąd mam taki dystans, to sprawa jest oczywista
Nad mym prawym okiem jest blizna
Wewnętrznych kurwa już nie widzi nikt z was
Chcesz pomóc mówię sorry sam wygram
Gdzie byłeś jak robiłem sam litra
Chcesz pomóc mówię sorry sam wygram
Ta wygram, nie przyfarcę, proste wersy, no masz racje
Ale jak ktoś pyta o starego ja, to nigdy nie znał mnie, o nie
Lepiej nie ujmę już tego naprawdę
Jedynie Blady powie Ci kim byłem od zawsze
[Refren x3]
Od zawsze byłem wyrzutkiem jak zakochany kundel
Może troche to smutne, lecz wiem, lecz wiem
Że mogło być jeszcze trudniej, moje życie nie było nudne
Bawię się życiem jak szczeniak (yeye)